<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: Analytics 4 - KoboSystem - skuteczne rozwiązania internetowe - sprawdź nas!</title>
	<atom:link href="https://kobosystem.pl/blog/tag/analytics-4/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link></link>
	<description>Strategia, kreacja, technologia, obsługa i zarządzanie</description>
	<lastBuildDate>Wed, 17 Aug 2022 07:06:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Konfiguracja GA4 – czego nie robić</title>
		<link>https://kobosystem.pl/blog/konfiguracja-ga4-czego-nie-robic/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=konfiguracja-ga4-czego-nie-robic</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariola Skoneczna]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Aug 2022 07:06:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[Analytics 4]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.kobosystem.pl/?p=32204</guid>

					<description><![CDATA[<p>Google Analytics 4 jest z pewnością znaczącym rozwinięciem względem poprzedniej wersji, czyli Universal Analytics. Największa różnica leży w oparciu całego mechanizmu na zdarzeniach, a nie sesjach, jak dotychczas. To znacząco zwiększa jakość pozyskanych danych w dobie wielu urządzeń oraz aplikacji przypadających na poszczególnego użytkownika. Można dokładnie śledzić ścieżki zakupowe, a to na pewno ucieszy wszystkich&#8230;</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://kobosystem.pl/blog/konfiguracja-ga4-czego-nie-robic/">Konfiguracja GA4 – czego nie robić</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://kobosystem.pl">KoboSystem - skuteczne rozwiązania internetowe - sprawdź nas!</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Google Analytics 4 jest z pewnością znaczącym rozwinięciem względem poprzedniej wersji, czyli Universal Analytics. Największa różnica leży w oparciu całego mechanizmu na zdarzeniach, a nie sesjach, jak dotychczas. To znacząco zwiększa jakość pozyskanych danych w dobie wielu urządzeń oraz aplikacji przypadających na poszczególnego użytkownika. Można dokładnie śledzić ścieżki zakupowe, a to na pewno ucieszy wszystkich z branży e-commerce.</p>
<p>Sam interfejs w bazowej wersji jest jednak dużo bardziej ubogi i aby w pełni wykorzystać nowe możliwości, konieczna jest zaawansowana konfiguracja GA4. A to w połączeniu ze zmianami i takim sobie poradnikiem twórców skutkuje brzemiennymi w skutkach błędami. W tym artykule dowiesz się, jak prosto ich uniknąć.</p>
<h2>Lista wykluczeń witryn odsyłających</h2>
<p>Na początek rzecz niemal trywialna, o której łatwo zapomnieć. W poprzedniej wersji wykluczenia przypisywało się pojedynczo, teraz można to wygodnie zrobić w postaci listy. Wiele osób zapomina o wykluczeniu stron związanych z płatnością i wysyłką od zewnętrznych dostawców, które występują w niemal każdym sklepie internetowym. Jeśli tego nie zrobisz, dane o konwersjach będą poważnie zaburzone.</p>
<h2>Konfiguracja GA4 obejmuje też dane z jego poprzednika</h2>
<p>W zaawansowanych ustawieniach („więcej ustawień tagowania”) znajdziesz funkcję „rejestruj zdarzenia Universal Analytics”. Dzięki niej możesz używać danych związanych z wcześniej utworzonymi wyjątkami, zdarzeniami oraz czasem. Pamiętaj jednak o dostosowaniu wysyłanych zdarzeń w starym standardzie zgodnie z konfiguracją GA4. W przeciwnym wypadku grozi Ci potężny bałagan i błędne interpretacje. Czasem lepiej odpuścić i zrobić wszystko od nowa.</p>
<h2>Waluta i czas</h2>
<p>Chyba najpopularniejszy błąd – brak wprowadzenia kodu waluty do zdarzeń i ustawienia usługi. Szczególnie że konfiguracja GA4 wymaga tego zawsze, a przedtem nie było takiej konieczności. Jeśli to pominiesz, będziesz otrzymywać dane o ilości transakcji, ale bez danych o przepływie pieniędzy. Jednym słowem, nie dowiesz się, ile zarobiłaś lub zarobiłeś. Słabo, prawda? Często zdarza się też, że użytkownicy wprowadzają jako walutę jej znak, na przykład $. To nie zadziała! Konieczne jest wpisanie pełnego kodu zgodnie z instrukcją, takiego jak PLN!</p>
<p>Pamiętaj również o ustawieniu odpowiedniej strefy czasowej! Dane o godzinach największej i najmniejszej aktywności są bardzo przydatne, a Google wcale nie zamierza domyślnie dopasowywać ich do Ciebie.</p>
<h2>Ruch wewnętrzny – konfiguracja GA4 musi być całościowa</h2>
<p>Detal, ale jakże istotny. Konfiguracja GA4 jest świetna między innymi właśnie dlatego, że pozwala bardzo, bardzo dokładnie dostosować wszelkie szczegóły. Także te dotyczące kontroli strony. Działania pracowników związane ze sprawdzaniem zmian lub zwyczajnie poszukiwaniem informacji o produktach potrafią w widoczny sposób wpłynąć na wyniki. Tymczasem bardzo łatwo się tego efektu pozbyć, wprowadzając firmowe adresy IP. Tę opcję znajdziesz w zakładce „więcej ustawień tagowania”. Zapomina się o tym szczególnie w niewielkich lub dopiero rozkręcających się sklepach, a właśnie tam ruch wewnętrzny stanowi znaczną część całego i wprowadza dodatkowy chaos przy analizie.</p>
<h2>Nie twórz niepotrzebnych zdarzeń!</h2>
<p>Było o zaniedbaniach, ale problemem może być też nadgorliwość. Po przypisaniu parametrów do zdarzenia należy je też zarejestrować w konfiguracji GA4. Nieco to zdublowanie irytujące, nic więc dziwnego, że niejedna osoba spodziewa się kolejnych kroków. A przycisk „utwórz zdarzenie” w sekcji „zdarzenia” wydaje się potwierdzać te obawy. Nic bardziej mylnego! W ten sposób zduplikujesz event i narobisz bigosu.</p>
<h2>Funkcja debugowania jest świetna, ale konfiguracja GA4 to też jej odpowiednie użycie</h2>
<p>Poprawne wdrożenie i konfiguracja GA4 wymaga umieszczenia odpowiednich kodów w stronie i potrafi być czasochłonna, choć nie ma tu raczej pułapek. Mimo wszystko coś może pójść nie tak. Dlatego bardzo polecamy DebugView, który pozwala sprawdzić, czy wszystkie dane zbierane są poprawnie. Można to zrobić z pomocą wtyczki do przeglądarki – proste. Niektórzy wolą jednak bardziej tradycyjną metodę – użycie parametru debug_mode. Może to spowodować problem na stronach z dużym ruchem, bo wszystkie zdarzenia będą rejestrowane w trybie debugowania i trudno będzie się odnaleźć wśród użytkowników. Nie warto kombinować.</p>
<h2>Utrzymaj porządek</h2>
<p>Ilość ustawień może przytłoczyć. Pamiętaj o tym, aby tworzyć swoje parametry systematycznie i dbać o spójność danych na wejściu i wyjściu. Najczęściej błędy wynikają z bałaganu i nieporozumień w zespole.</p>
<p>Szukasz sprawdzonej Agencji, która jest nastawiona na osiąganie jak najlepszych wyników? Skontaktuj się z <a href="https://www.kobosystem.pl/">KoboSystem</a>!</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://kobosystem.pl/blog/konfiguracja-ga4-czego-nie-robic/">Konfiguracja GA4 – czego nie robić</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://kobosystem.pl">KoboSystem - skuteczne rozwiązania internetowe - sprawdź nas!</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Analytics 4 – nowy wymiar analityki</title>
		<link>https://kobosystem.pl/blog/analytics-4-nowy-wymiar-analityki/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=analytics-4-nowy-wymiar-analityki</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mariola Skoneczna]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Jan 2021 09:44:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[Analytics 4]]></category>
		<category><![CDATA[dane analytics]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.kobosystem.pl/?p=31858</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tego, że Google Analytics już od dłuższego czasu trąciło myszką, nie trzeba mówić nikomu, kto zawodowo zajmuje się marketingiem w Sieci. Zmiany w zachowaniu użytkowników, a przede wszystkim sposobie, w jaki korzystają oni z Internetu powodowały, że wyniki i kampanie powoli zaczynały mijać się z rzeczywistością. Błędem byłoby jednak sądzić, że Google nie wie, co&#8230;</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://kobosystem.pl/blog/analytics-4-nowy-wymiar-analityki/">Analytics 4 – nowy wymiar analityki</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://kobosystem.pl">KoboSystem - skuteczne rozwiązania internetowe - sprawdź nas!</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Tego, że Google Analytics już od dłuższego czasu trąciło myszką, nie trzeba mówić nikomu, kto zawodowo zajmuje się marketingiem w Sieci. Zmiany w zachowaniu użytkowników, a przede wszystkim sposobie, w jaki korzystają oni z Internetu powodowały, że wyniki i kampanie powoli zaczynały mijać się z rzeczywistością. Błędem byłoby jednak sądzić, że Google nie wie, co się dzieje. Od ponad roku testowano usługę Google APP + WEB, które po wyjściu z fazy beta nazwano oficjalnie Google Analytics 4. I od razu narobiło sporo zamieszania. Nie jest to bowiem dodatek ani drobna aktualizacja, ale całkowicie nowe narzędzie, oparte na silniku dostosowanym do roku 2020. Co ważne, ma być odporne również na spodziewane zmiany i przetrwać dłużej od poprzednika. Jednak już dziś oferuje nową jakość pracy, a my spieszymy opisać dlaczego!</p>
<h2>Google Analytics 4 to multiplatformowość</h2>
<p>Dotychczasowe zbieranie danych w GA odbywało się na podstawie sesji za pomocą Universal Analytics. To rozwiązanie działało dobrze, dopóki niemal wszyscy użytkownicy korzystali ze stron internetowych przy pomocy komputerów. Dominacja urządzeń mobilnych i aplikacji znacznie utrudniła obserwację zachowań, a dotychczasowe rozwiązania miały niejako charakter zastępczy. Mówiąc dokładniej, obchodziły problem z niezłymi skutkami, ale sama zasada działania była coraz mniej przystająca do rzeczywistości. Potrzebna była rewolucja.</p>
<h3>Nowa jakość</h3>
<p>Nowy algorytm mierzy zdarzenia. To oznacza, że działa „z większą rozdzielczością”, dokładnie tam, gdzie dzieją się interesujące nas rzeczy. Co ważniejsze, robi to tak samo niezależnie od platformy. Czy będzie to komputer, aplikacja w telefonie czy tablet – nie ma najmniejszej różnicy. Pozwala to też na nieprzerwane śledzenie aktywności nawet przy zmianie urządzenia – rzecz do tej pory pozostające w sferze marzeń. Otrzymujemy więc narzędzie nie tylko dostosowane do obecnych trendów, ale znacznie zwiększające możliwości.</p>
<p>Przy okazji znacznie uproszczono też interfejs, stawiając na bardziej intuicyjną nawigację i oczywiście dostosowując go do nowego systemu pomiarów. Widoki zastąpiono strumieniami danych, jednak nie mamy wątpliwości, że przyzwyczaicie się szybko i docenicie nowe funkcje. A tych nie brakuje!</p>
<h2>A.I. i uczenie maszynowe w akcji</h2>
<p>Sztuczna inteligencja jest integralną częścią Google Analytics 4 i nie jest to tylko slogan reklamowy. Oznacza to, że GA będzie poznawać użytkowników i ich zachowania. Na tej podstawie będzie w stanie uzupełniać brakujące dane (na przykład w związku z ustawieniami prywatności) oraz prognozować ruch. To także inteligentne śledzenie trendów. A.I. poinformuje Cię o zwiększającym się zainteresowaniu lub jego spadku pojedynczymi stronami czy nawet produktami. To ogromna zaleta szczególnie w bardzo rozbudowanych serwisach, gdzie nie sposób sprawdzić wszystko. GA 4 nada priorytety zdarzeniom i będzie Cię informować o najważniejszych, posortuje też klientów w zależności od etapu zakupu, na którym są – od poszukiwania, przez konwersję, aż po utrzymanie relacji.</p>
<h3>Skąd się biorą klienci?</h3>
<p>To nie tylko sprawdzenie źródeł wyszukiwania. Możliwe będzie też uzyskanie informacji, czy najpierw zainstalowano aplikację Twojej firmy (na przykład w związku z reklamą) i przy jej pomocy wykonywano kolejne działania, czy może najpierw trafiono na Twoją firmę w sieci, a potem „przeskoczono” na aplikację. Tego typu śledzenie zachowania pozostawało do tej pory w sferze marzeń. Możesz też liczyć na porady dotyczące utrzymania relacji z klientami po konwersji i dalsze obserwowanie ich zachowań</p>
<h2>Ściślejsza integracja z Google Ads</h2>
<p>Jak wspominaliśmy wcześniej, główną filozofią Google Analytics 4 jest dogłębne poznanie ścieżki klienta i każdego jej etapu. Dzięki narzędziom do analizy i lepszemu połączeniu z <a href="https://www.kobosystem.pl/uslugi/kampanie-adwords/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Google Ads</a> kampanie zyskają nową jakość. Możemy teraz tworzyć reklamy dostosowane do klienta dużo sprawniej, pomijając czasochłonną metodę prób i błędów (przynajmniej częściowo). Przekłada się to także na zadowolenie użytkowników – nikt nie lubi ewidentnie źle zaadresowanych reklam. Koniec z wyświetlaniem dziesiątek krzeseł tuż po tym, kiedy właśnie się jedno zakupiło.</p>
<h2>Jak to wszystko przekłada się na naszą pracę?</h2>
<p>Przede wszystkim to gwarancja większej stabilności w przyszłości. Google Analytics 4 opracowano tak, aby nie było zależne od ciasteczek oraz było maksymalnie klarowne i bezpieczne w kwestii zbierania danych. To zabezpieczenie na wypadek zmian prawnych w tej kwestii, które nieuchronnie nastąpią, trudno jednak przewidzieć ich zasięg. To asekuracyjne zagranie, jednak bez większych minusów. Z punktu widzenia użytkowników największą zmianą jest płynność w śledzeniu zachowań i poznawaniu użytkowników na każdym etapie zakupu i na każdym urządzeniu. W połączeniu z aktywnym monitoringiem sztucznej inteligencji przekłada się na możliwość tworzenia kampanii dostosowanych do odbiorców w niespotykanym wcześniej stopniu. Mniej zgadywania, więcej danych i metadanych. Na takim materiale praca wchodzi na nowy poziom, jest też przyjemniejsza. To bez wątpienia prawdziwa rewolucja.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://kobosystem.pl/blog/analytics-4-nowy-wymiar-analityki/">Analytics 4 – nowy wymiar analityki</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://kobosystem.pl">KoboSystem - skuteczne rozwiązania internetowe - sprawdź nas!</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
